Blog

Jak klejnot

02 luty

Ostatnio po głowie “chodzą mi” perfumy. Z różnych względów. Bo były Święta i od brata i przyjaciółki otrzymałam w prezencie nowe perfumy. Bo ostatnio ktoś powiedział mi, że ładnie pachnę. To wszystko przywiodło mi na myśl wspomnienie pewnej, niezwykłej historii,  którą chciałam Wam opowiedzieć.

Sporo lat temu, tuż po wyprowadzeniu się z rodzinnego domu, siedziałam na kanapie, jedynym meblu, który zakupiłam do wynajmowanego mieszkania (pozostałe pozbierałam z darowizn od znajomych), i myślałam. Myślałam o tym, że chciałabym kiedyś pachnieć jakimiś ładnymi, markowymi perfumami. Roztaczać wokół siebie delikatną nutę pięknego, zapachowego wrażenia. Wtedy nie mogłam sobie pozwolić na takie perfumy. Patrząc pod kątem materialnym, nie miałam w życiu zbyt wiele. Z nadzieją na rozwój finansowy, sądziłam, że będę mogła je sobie kupić najwcześniej za 3 – 4 lata. Miałam więc pragnienie, którego realizację, po realnej ocenie sytuacji odłożyłam na później. Być może dla kogoś, kto nigdy nie był w takim miejscu, pragnienie posiadania perfum może się wydawać śmieszne i nie do zrozumienia, dla mnie jednak w tamtym czasie markowe perfumy były dobrem luksusowym, pozostającym daleko poza moim zasięgiem.

Trzy miesiące później zbliżało się Święto Bożego Narodzenia. Podczas jednych z życzeń składanych mi przez moją koleżankę, oprócz zdań o realizowaniu marzeń, usłyszałam zdanie: pozwól Bogu traktować Cię jak klejnot. Ono jakoś szczególnie zapadło mi w serce i nie dało o sobie zapomnieć.

Płynął czas. Codzienność biegła swoim torem. Nie myślałam w ogóle o tym zdaniu. Wróciło do mnie jednak wiele tygodni później, kiedy po skończonych wykładach jechałam autobusem do mojej przyjaciółki. Zaskoczyło mnie, pojawiając się tak ni stąd ni zowąd w moich myślach.

Pozwól Bogu traktować Cię jak klejnot – zadźwięczało mi w głowie. Co to znaczy? – zapytałam siebie – w myślach oczywiście, by nie wzbudzać zdziwienia u podróżnych. Na czym to traktowanie miałoby polegać? Myślałam o tym chwilę, próbując sobie odpowiedzieć. Temat jednak pozostał otwarty. Nie znalazłam jakiejś konkretnej odpowiedzi. Trasa autobusowa dobiegła końca a  ja ruszyłam do domu mojej przyjaciółki.

Tuż po kolacji zasiadłyśmy w salonie, by odpocząć po całym dniu. Rozmawiałyśmy o tym i owym. Dzieliłyśmy się swoimi bieżącymi zdarzeniami,  aż w pewnym momencie przyjaciółka wybiegła z pokoju. Powróciła po chwili, trzymając w swoich dłoniach dwa flakony markowych perfum. Usiadła obok i poprosiła, bym sprawdziła czy mi się podobają. Powąchałam. Przypadły mi bardzo do gustu. Przyznałam, że są bardzo ładne i skomentowałam zapach w dalszym ciągu trochę oszołomiona biegiem zdarzeń. Przyjaciółka stwierdziła, że w związku z tym, są już moje. Spojrzałam na nią zdumiona. Nie mogłam uwierzyć. Nigdy wcześniej nikt nie dał mi ot tak, po prostu, bez żadnej okazji, ni z tego ni z owego, dwóch flakonów perfum. Nie uważałam też, że takie akcje, to coś normalnego. W głowie na powrót zadźwięczało mi zdanie, które rozważałam jadąc autobusem: pozwól Bogu traktować Cię jak klejnot. Miałam wrażenie jakby wszystko zaczęło układać się jak puzzle. Ze zdumieniem wpatrywałam się w znaczący kawałek odpowiedzi na moje pytanie, które zadawałam jadąc autobusem. Ktoś drogocenny jak klejnot otrzymuje prezenty. Najlepsze.

W swoich kalkulacjach sądziłam, że takie perfumy trafią na moją półkę najwcześniej za 3 lata. Tymczasem stało się inaczej. Poczułam się tak szczególna i kochana. Poczułam się jak klejnot.

Dziś, z perspektywy czasu widzę, że takie doświadczenia były kluczowe w odbudowaniu mojego poczucia wartości. W zmienianiu  myślenia o sobie. Byłam bowiem jedną z ostatnich osób, która przyznałaby sobie wartość klejnotu. Która uznałaby, że zasługuje na coś szczególnego. Myślałam, że na wszystko muszę sobie zasłużyć, tymczasem odkrywałam, że dla Boga, tak jak każdy człowiek jestem drogocenna, a Jego dawanie, realizowane m.in. przez ludzi wynika z Jego natury. Nie z mojego zasługiwania, a raczej otwartości na przyjmowanie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress