Blog

Naszkicuj swoją przyszłość marzeniami… i do dzieła!

09 sierpień

Przeszło 10 lat temu, w wynajmowanej, obskurnej kawalerce, z meblami z lat sześćdziesiątych, użyczonych przez wynajmującego (swoje miałam jedynie kartony, w których przewiozłam ubrania z rodzinnego domu), siedziałam na kanapie, tuż po zakończonej pracy. Myślałam, że przede mną chwila wypoczynku po całym dniu, kiedy w mojej głowie pojawiła się myśl – napisz, jaką chcesz mieć firmę w przyszłości. Najpierw ta myśl mnie zaskoczyła, a później ożywiła. Tak znienacka naszła mnie wieczorem. Pomysł, by założyć kiedyś własną działalność pojawiał już chyba w mojej głowie. Nawet jeśli nie, bo przyznam, że już nie pamiętam, to wydał mi się taki „mój”, po prostu. Nie myśląc już za długo, zachęcona pomysłem, który zaświtał w mojej głowie, wzięłam zeszyt ze studiów podyplomowych (leżał na wyciągnięcie ręki) i tuż za notatkami z Assessment Center zaczęłam zapisywać, o jakiej firmie marzę. Szkicowałam obraz biznesu, który chciałam prowadzić w przyszłości. Zdanie za zdaniem, punkt za punktem. Firmę podzieliłam na kilka działalności różnego rodzaju. Opisałam klimat, który miał w niej panować i wartości, które miały być przez nią realizowane. Słowo za słowem, pomysł za pomysłem. Rysowałam jej obraz jak malarz pejzaże. Proces twórczy zwieńczyłam nadaniem jej nazwy. Nie wiedziałam, kiedy ani jak to się stanie. Wiedziałam tylko, że nie na marne pisałam to wszystko.

szkic2

Od pracy w jednej, drugiej i trzeciej firmie, krok po kroku, miesiąc po miesiącu razem ze mną i z moim rozwojem dojrzewało marzenie, by je wreszcie oglądać w rzeczywistości. Niepostrzeżenie, jak ta myśl, która się wtedy pojawiła, i tak z drugiej strony zupełnie naturalnie, jako konsekwencja zmierzania, stawiania kroków,  w swoim czasie – urosło, a wraz z nim powstała firma. Ta, o której kiedyś marzyłam, kiedy jeszcze wszystko dookoła krzyczało, że to nierealne.

Jakiś czas temu wyjęłam z szafy zeszyt, w którym kilka lat wcześniej odpowiedziałam na pytanie, jaką chcesz mieć firmę w przyszłości? Z zachwytem odkryłam, że punkt w punkt dzieje się to, o czym pisałam prawie 10 lat temu. Że pracuję z ludźmi w obszarach, w których chciałam z nimi pracować, pomagam im w tym, o czym pisałam robiąc szkic firmy. Dziś skręcam w stronę kolejnego etapu, na horyzoncie pojawia się już jego zarys. I po raz kolejny szkicuję rozwój firmy w przyszłości. I wiem, że się stanie.

Odważ się marzyć! Naszkicuj swoje życie marzeniami. Sam szkic nie wystarczy, to prawda, ale tak jak projekt dla budynku, jest niezbędny, by zacząć zmierzanie i by cokolwiek powstało. Marz, zmierzaj, rozwijaj się, dojrzewaj i krok po kroku spełniaj swoje marzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress